Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Wrota Kanału La Manche – czyli uroki portów Bretanii (cz. 7)

Wrota Kanału La Manche – czyli uroki portów Bretanii (cz. 7)

2 Gru, 2017

K ierunkiem godnym polecenia już nawet na tygodniowy rejs może być bardzo ciekawy fragment francuskiego wybrzeża – Bretania. Jest to duży departament zajmujący cały półwysep o bardzo pięknej i urozmaiconej linii brzegowej, niebagatelnej historii i wspaniałej kuchni. Wystrzępione skaliste klify są tam poprzeplatane plażami i głębokimi zatokami-fiordami kryjącymi małe lub większe porty i miasteczka. Dzięki intensywnie dającemu się we znaki zjawisku pływów (jedne z większych na Świecie – skok wody do kilkunastu metrów!) wody wokół Bretanii są zarówno ciekawe jak i wymagające nawigacyjnie. Dokładne mapy oraz aktualna tabela pływów są oczywiście koniecznością (polecam almanach REEDS’a dostępny od ręki w ksiegarniamorska.pl).

Oznakowanie akwenu jest znakomite co sprzyja bezpiecznej żegludze zarówno za dnia jak i nocą. Należy jednak mieć na uwadze bardzo intensywny ruch statków.

Kuchnia bretońska obfitująca w dania z ryb i owoców morza jest wspaniałą wizytówką tego regionu. Wśród tradycyjnych bretońskich potraw brylują omułki (moules), które są tu od wieków poławiane i przyrządzane na różne sposoby. Gorąco polecam aby spróbować tego przysmaku w kilku wariantach, co pozwoli docenić jego walory.

Małe porty rybackie są tu zazwyczaj osuchowe, czyli dostępne jedynie przy wysokiej wodzie. Co kilka godzin jednostki znajdujące się w nich po prostu osiadają na dnie. Z uwagi na fakt, że nie każdy jacht jest do takiego postoju przygotowany, opiszę poniżej jedynie te porty, w których jest zachowana głębokość wody nie mniejsza niż 2,5 m przez całą dobę.

ROSCOFF – urocze, niewielkie miasteczko rybackie o wielowiekowej historii. Stary port znajduje się w centrum miasta i jest niestety portem osuchowym – więc współczesnym żeglarzom mało przydatnym – chyba że zamiarem jest jedynie kilkugodzinny postój. Kilka lat temu powstała na obrzeżach miasta nowoczesna marina z pływającymi pomostami oferująca pełny zakres usług – i tam właśnie polecam aby się zatrzymać. Spacer z mariny do centrum miasta będzie trwał nie więcej niż kwadrans. Jeżeli potrzebne będzie nabycie prowiantu – supermarket znajduje się ok. 20 minut na piechotę od mariny. W centrum miasta można znaleźć kilka świetnych a racjonalnych cenowo restauracji i tawern portowych. Warto przespacerować się do starego portu zarówno podczas wysokiej jak i niskiej wody – różnica krajobrazu jest kolosalna. Dodatkową atrakcją Roskoff jest znajdujące się na nieodległej wysepce Ile de Batz, do którego prowadzi specyficzny most. Można po nim przedostać się z Roscoff podczas odpływu, natomiast podczas przypływu jest on całkowicie pod wodą i można nad nim swobodnie przepłynąć jachtem. Na Ile de Batz znajduje się również port – tyle że oczywiście osuchowy. Roscoff wraz z Ile de Batz to spokojne kurorty stanowiące cel podróży wakacyjnych wielu Francuzów, jest tam sporo apartamentów do wynajęcia i kilka niewielkich hotelików.

BREST – duże miasto portowe, baza marynarki wojennej, znajdują się tu też liczne stocznie. Port jachtowy znajduje się w głębi zatoki. Aby się do niego dostać należy przeciąć potężny awanport, minąć wejście do portu wojennego – za kolejnym falochronem znajdują się keje pływające mariny. Marina jest wkomponowana w port handlowy – więc od centrum miasta jest oddalona o około 20 minut spacerem. Będąc w Breście koniecznie trzeba odwiedzić muzeum morskie (Musée de la Marine) zorganizowane w arsenale górującym nad portem – po drodze z mariny do centrum miasta (szczegóły: www. musee-marine.fr/brest). Prezentowane tam eksponaty pokazują historię rozwoju Bretanii przez pryzmat podboju Świata drogą morską oraz bitew morskich. Kolejnym miejscem w którym warto spędzić kilka godzin jest ogromne oceanarium Oceanopolis (www.oceanopolis.com). Jest to nowoczesny obiekt zaprojektowany tak, żeby w ciekawy i kompletny sposób pokazać życie istot podwodnych z różnych mórz i stref klimatycznych. Oceanopolis znajduje się na obrzeżach Brestu – wycieczka piesza będzie trwała ponad godzinę, więc warto skorzystać z autobusu aby się tam dostać.

L’ABER-WRAC’H – niewielka wioska rybacka położona niemalże na samym czubku półwyspu bretońskiego. Port znajduje się w głębi zatoki, jest dobrze osłonięty acz wejście wymaga uwagi. Podczas podejścia, zwłaszcza przy niskiej wodzie, należy ściśle trzymać się oznakowanego toru, który będzie wiódł pomiędzy skałami i osuchami. Dobre oznakowanie umożliwia bezpieczne wejście zarówna za dnia jak i nocą. Cała marina jest zbudowana na pomostach pływających. Podczas syzygii należy jednak zwrócić uwagę na głębokości – przy niektórych pomostach może to być mniej niż 2,0 m – ale są też takie keje, przy których jest zagwarantowane ponad 3 m. Przy marinie znajduje się remontowa stocznia jachtowa oferująca pełny zakres usług (mechanika, elektronika, żagle). W L’Aber można znaleźć kilka restauracyjek i hotel. Do najbliższego supermarketu jest 10 km i znajduje się on w miasteczku Plouguerneau więc aby się tam dostać trzeba skorzystać z jakiegoś środka transportu. W sezonie wakacyjnym port tętni życiem i z powodzeniem można w kwestii dotarcia do sklepu liczyć na życzliwość miejscowych rybaków i żeglarzy. Dużą zaletą tej mariny – zwłaszcza w przypadku dłuższego postoju – jest atrakcyjność cenowa; opłaty portowe na poziomie 260 euro/ miesiąc dla 12-metrowej jednostki.

LOCTUDY – niewielka miejscowość o charakterze kurortu rozbudowana wokół portu rybackiego i niewielkiej mariny. Wejście do mariny wiedzie dobrze oznakowanym torem. Niewielki, kameralny port jachtowy jest zbudowany na pomostach pływających i dostępny bez względu na wysokość wody pływowej. W centrum miasteczka oddalonym o 5 minut spacerem od mariny znajduje się piekarnia, niewielki sklep spożywczy, kilka hoteli, kilka restauracji i pizzeria z dobrą pizzą. Nieopodal portu są małe plaże miejskie na przeciwko pensjonatów i kwater dla letników. W odległości 10 Mm SE od Loctudy znajduje się uroczy archipelag wysp Glenan, który na pewno warto odwiedzić – ale tylko przy dobrej słonecznej pogodzie. Jest to popularny cel parogodzinnych rejsów miejscowych żeglarzy – zwłaszcza latem.

PIOTR KOWALSKI

CHARTER.PL

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin