Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Jak przygotować łódź na zimę?

Jak przygotować łódź na zimę?

8 Paź, 2017

Mieszkamy w takim klimacie, że…no cóż, może tak być, że nasze akweny niedługo pokryje tafla lodu. A nawet jeśli nie, to pływanie do przyjemności już nie należy. Na tych kilka zimnych miesięcy, kiedy będziemy raczej siedzieć przy kominku i pić grzane wino, naszej wiernej łódeczce też należy się dobra opieka. Tym bardziej, że jacht, dobrze zabezpieczony na zimę, będzie wymagał znacznie mniej napraw i działań w nowym sezonie.

Przede wszystkim z zabezpieczeniem łodzi nie czekajmy tak długo, jak z kupowaniem opon zimowych, czyli do czasu, kiedy śnieg i lód na drodze skutecznie nas unieruchomią. Slipowanie łodzi co prawda jest krokiem decydującym, ale umówmy się, że prędzej czy później ten krok trzeba podjąć. Co prawda możemy tez zostawić jednostkę na wodzie, ale nawet wtedy wymagać ona będzie pewnych przygotowań na zimne miesiące.

Niezależnie od miejsca zimowania warto pamiętać, żeby koniecznie usunąć z łódki wszystko, co jest tam zbędne – zachomikowane zapasy, sztormiaki, materace, koce, śpiwory, narzędzia, akumulatory i inne szpeje. Usunąć też trzeba wszelkie płyny, wypełniające rozmaite instalacje. Jeśli tylko przemknie nam przez głowę, że moglibyśmy sobie odpuścić pamiętajmy, że w naszym klimacie rozmaite płyny lubią zamarzać, a potem odmarzać, a potem może zamarzać znowu, zmieniając przy tym np. objętość i być może powodując szkody. Których naprawienie potem może nas mocno szarpnąć po kieszeni.

Wyslipowaną i opróżnioną łódź należy wyczyścić. Nie jest jednak bez znaczenia, w jaki sposób to uczynimy – i za pomocą jakich środków. Starajmy się nie stosować domowych detergentów, jakimi zwykle myjemy naczynia. Domowe środki chemiczne często zawierają albo ocet, albo rozmaite wybielacze, co nie pozostanie bez wpływu na lakier, drewno, laminat, a nawet metal. Mimo, iż efekty takiego czyszczenia mogą być początkowo zadowalające, w dłuższej perspektywie okaże się zapewne, że oprócz nieskazitelnej (no prawie…) czystości, udało nam się uzyskać również spore zmatowienia, odbarwienia i ogniska korozji. Warto zatem zainwestować w dedykowane preparaty, które przy okazji pozwolą pozbyć się nie tylko brudu, ale też rozmaitych żyjątek, jakie mogły skolonizować nasz kadłub.

Kiedy już nasza łódź jest czysta, nie starajmy się jej jednak szczelnie zawijać, np. folią. Folia nie przepuszcza wody ale powietrza również nie. Kiedy słonko przyświeci, co nawet zimą czasem się zdarza, w środku takiego pakunku może zrobić się naprawdę ciepło. A ponieważ nie ma ludzkiej siły, żeby we wnętrzu nie pozostała choćby minimalna ilość wilgoci, grzybki będą miały wręcz idealne warunki do rozwoju.

Dlatego warto mieć na uwadze, że jacht czuje się najlepiej, kiedy śpi nie w worku, ale pod plandeką. Oczywiście odpowiednio zabezpieczoną, żeby nie porwał nam jej pierwszy lepszy mocniejszy podmuch. Jeśli wyciągamy łódź z wody, uważnie też ustawmy ją na kobyłkach. Powinny być umieszczone w miejscach wzmocnień konstrukcyjnych kadłuba, inaczej za kilka miesięcy może się okazać, że kadłub uległ odkształceniom (podobny efekt da tez nieuważne umieszczenie łodzi na wózku). Pamiętajmy też, by zawsze ustawiać łódkę tak, żeby woda mogła swobodnie spływać z kokpitu.

Anna Ciężadło

www.charternavigator.pl

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin