Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Zatoka Argolidzka – raj dla żeglarzy i podróżników

Zatoka Argolidzka – raj dla żeglarzy i podróżników

8 Lis, 2017

Zatoka Argolidzką (gr. Argolikos Kolpos) znajduje się na wschodnim wybrzeżu Peloponezu, na południe od Zatoki Sarońskiej i stolicy Grecji – Aten. Jest długa na ok.45 Mil i szeroka na ok.12-15 Mil. Jej głównym portem jest Nafplio w północno-zachodnim końcu. Inne ważne miejscowości nad brzegiem morza to: Tyros, Astros, Tolon, Porto Kheli. Natomiast główne wyspy to: Spetses, Psili, Plateia i Bourtzi.

Krajobraz po obu stronach akwenu jest górzysty, ale obszar ten obfituje w roślinność – lasy piniowe, morwy, gaje cytrusowe i oliwne. Dzięki temu letnie upały są mniej uciążliwe. Wiosną i jesienią dość często występują gwałtowne, ale krótkotrwałe burze. Zimy zwykle są słoneczne i ciepłe, dlatego wielu żeglarzy pozostawia tu jachty na zimowanie.

Latem przeważającym wiatrem w tej zatoce jest Bouka Doura wiejący z południowego-wschodu. Charakteryzuje się tym, że zaczyna się pojawiać dopiero koło południa, nasila się do 3-4 B po południu, a wieczorem znów zanika. Takie warunki wiatrowe sprzyjają spokojnej i bezpiecznej żegludze. Dlatego, gdy w lipcu-sierpniu na sąsiednich Cykladach sieje postrach Meltemi,(nierzadko osiągając siłę 8-9B), wielu żeglarzy wybiera właśnie Zatokę Argolidzką.

Miejsca i porty , które warto odwiedzić w Zatoce Argolidzkiej:

  1. Wyspa Spetses – to zielona oaza pachnąca żywicą drzew piniowych. Zamieszkuje ją 3,9 tys. osób, z których 3,8 tys. mieszka w porcie Spetses. Na wyspie nie ma prywatnych samochodów osobowych. W granicach miasta pozwolenie na transport mają tylko taksówki i samochody dostawcze. Popularnymi środkami transportu są więc bryczki, rowery i skutery. Port Spetses dzieli się na dwie części: stary port Baltiza i nowy port Dapia, który powstał na użytek promów i tankowców wody pitnej, ale od niedawna służy również jachtom.

Warto wiedzieć :

Najstarsze znaleziska archeologiczne na wyspie pochodzą z VIII. tysiąclecia p.n.e. Późniejsze odkrycia datuje się na ok. 2300 r. p.n.e., kiedy Spetses było bazą morską dla Królestwa Lerna – okolice dzisiejszego miasteczka Mili w głębi Zatoki Argolidzkiej. Spetses dopiero od XVII wieku zaczęła rosnąć w siłę dzięki flocie statków handlowych i najwięcej skorzystała w okresie rosyjskich wpływów na wyspach greckich – wtedy to statki pływały pod banderą rosyjską i miały swobodny dostęp do Morza Czarnego, skąd przewożono towary do Europy Zachodniej. W tym czasie miasto portowe rozbudowało się, a wspaniałe rezydencje jeszcze dziś możemy podziwiać. Tutejsi Kapitanowie, czyli obrotni armatorzy zgromadzili potężne majątki. Bogactwo inwestowali w złoto, które później podczas wojny o niepodległość w patriotycznym odruchu przeznaczyli na jej finansowanie. Lokalną bohaterką, której pomnik stoi na nabrzeżu, była Laskarina Bouboulina.

Po odzyskaniu niepodległości koniunktura w handlu morskim załamała się, wielu mieszkańców Spetses wyemigrowało. Na ożywienie przyszło czekać 130 lat, do połowy XX wieku. Wówczas rozkwit przyniosła turystyka. Bogaci Grecy i cudzoziemcy odkrywali ten zielony azyl na środku morza, a niektórzy z nich zbudowali tu sobie letnie rezydencje.

Dziś Spetses jest eleganckim portem, z zadbanymi stylowymi kamienicami, kafejkami, hotelikami i pięknym bulwarem nadmorskim. Sezon trwa tu od Wielkanocy do października i w tym właśnie okresie odbywają się najciekawsze imprezy i festiwale.

2. Porto Kheli – to duży naturalny port i kotwicowisko na wybrzeżu Peloponezu  naprzeciwko wyspy Spetses. Z otwartym morzem jest połączony wąskim kanałem, dlatego jest doskonale osłonięty i bezpieczny w każdą pogodę. Miasteczko portowe liczy ok.750 mieszkańców i jest popularnym kurortem.

Warto wiedzieć :

W starożytności Porto Kheli nosiło nazwę Allieis (co znaczy rybacy,) w nawiązaniu do profesji mieszkańców. Dzisiejsza nazwa to wpływ panowania weneckiego w tym regionie na przestrzeni XIV-XVI wieku . Dopiero w połowie XX wieku w południowo-wschodniej części Zatoki Porto Kheli odkryto starożytne miasto – domy, świątynie, stadion oraz wiele przedmiotów użytkowych. Piękna ceramika i narzędzia wskazują na zamożność mieszkańców miasta. Pozostałości antycznego portu otoczonego murem i zapadnięte kolumnady świątyni Apolla nadal są widoczne w mieliznach zatoki. Wynika z tego, że w starożytności poziom morza był tutaj znacznie niższy albo też trzęsienia ziemi spowodowały obniżenie się terenów położonych na brzegu morza.

  1. Port Koiladhia – to spokojne miasteczko w pięknej zatoce o tej samej nazwie, w otoczeniu bujnej zieleni, gdzie przy nabrzeżu tłoczą się kolorowe kutry i leżą sterty sieci. Miejscowość znana jest ze stoczni, w której wciąż buduje się tradycyjne, drewniane łodzie caiques.

Warto wiedzieć :

  • sierpnia każdego roku w miasteczku odbywa się festiwal caiques związany ze starymi rybackimi tradycjami i drewnianą flotą.
  • Pobliska miejscowość Kranidi (ok.4 km od portu) jest znana jako miejsce „drugich domów” kilku znanych osobistości, m.in. Sir Sean’a Connery’ego i holenderskiej pary królewskiej króla Willema-Alexandera i królowej Maximy.
  • W północnej części zatoki (naprzeciwko portu) znajduje się grota Grota nazywana jest przez miejscowych jaskinią Cyklopa, który wg legendy zamieszkiwał to miejsce. Wykopaliska archeologiczne ujawniły szkielety ludzkie (głównie z mezolitu – ok.7000 lat p.n.e), w tym jeden uważa się za najstarszy w Grecji pochodzący z paleolitu, czyli epoki kamienia łupanego (ok.25000 lat p.n.e.)
  • 12 km od portu leży miejscowość Didima, w pobliżu której znajduje się ogromny krater (widoczny z drogi), który prawdopodobnie jest efektem upadku meteorytu. Na dno krateru można się dostać tunelem wydrążonym specjalnie dla turystów. Wewnątrz krateru znajdują się dwa małe, lecz niezwykłe kościoły: Agios Georgios, który może się poszczycić bardzo starymi freskami i wykuta w skale kaplica Metamorphosis. Kościoły są otwarte dla zwiedzających, a w Agios Georgios regularnie odbywają się msze.
  1. Nafplion – to największe miasto nad Zatoką Argolidzką leżące w samym jej końcu. Od czasów starożytnych było jednym z najważniejszych portów Argolidy, a dziś jest uważane za jedno najpiękniejszych miast Peloponezu i jedną z największych atrakcji turystycznych. Nie jest to zasługą tylko słynnej twierdzy, ale również przepięknego starego miasta z eleganckimi XIX wiecznymi domami, malowniczych kościółków, fontann, placyków w cieniu platanów czy meczetów, będących pamiątką po tureckiej okupacji.

Warto wiedzieć:

Mitycznym założycielem Nafplionu był wielki żeglarz i król Eubei Nauplios (syn boga mórz Posejdona i księżniczki Amymone). Siłą rzeczy więc od samego początku swojego istnienia miasto było morską potęgą. Legenda głosi, że przedstawiciel Nafplionu brał udział w legendarnej wyprawie Argonautów. Tak na marginesie: syn Naupliosa – Palamedes jest uważany za prekursora sofistyki oraz wynalazcę m.in. systemu miar i wag oraz… gry w kości i warcaby. Brał on także udział w wojnie trojańskiej, gdzie wsławił się jako twórca nowatorskiego szyku bojowego.

Burzliwe dzieje Nafplionu łączą się z historią Myken. Odkrycia archeologiczne ujawniły również wiele podobieństw architektonicznych obu miast, zwłaszcza w konstrukcji murów i budowy charakterystycznych grobowców szybowych. Po tzw. złotym okresie mykeńskim, Nafplion zaczął tracić na znaczeniu, aż do czasów bizantyńskich, kiedy stał się siedzibą biskupstwa. Wówczas zbudowano pierwsze porządne fortyfikacje. W czasach wypraw krzyżowych fortyfikacje te jeszcze umocniono, a w miejscu dawnego akropolu wzniesiono pierwszą twierdzę. Do XIII wieku Nafplion miał renomę centrum handlowego i strategicznego wschodniego Peloponezu. Na przełomie XIV i XV wieku został podbity i wcielony do Republiki Weneckiej, a w 1540 r. dostał się na prawie 100 lat pod panowanie Imperium Osmańskiego. Po odzyskaniu Nafplionu przez Wenecjan, miasto stało się stolicą Królestwa Morei. W tym czasie rozpoczęto budowę monumentalnej twierdzy Palamidi na skalistym wzgórzu (216 m n.p.m.) i zamku Bourtzi na niewielkiej wyspie strzegącej wejścia do portu. Nazwa twierdzy pochodzi od imienia antycznego herosa Palamedesa – syna króla Naupliosa. Pięciokątną warownię z ośmioma basztami połączonymi potężnym murem zaprojektował wybitny francuski inżynier de Salle. Niedługo po wybudowaniu forteca została zdobyta przez wojska Imperium Osmańskiego, a w 1821 r., czyli już na początku walk o niepodległość Grecji przejęli ją rewolucjoniści. Twierdza Palamidi przetrwała do czasów obecnych w idealnym stanie i stanowi jeden z najlepszych przykładów wenecko-tureckiej architektury militarnej w całej Grecji. Do twierdzy prowadzi 900 schodów i brama ozdobiona symbolem Wenecji – płaskorzeźbą skrzydlatego lwa św. Marka.

Po odzyskaniu przez Grecję niepodległości w latach 1829-1834 Nafplion pełnił funkcję stolicy nowożytnego państwa greckiego (przez pierwszy rok 1828-1829 stolica była w Aeginie na wyspie Aegina), zanim przeniesiono ja do Aten.

Nafplion jest doskonałą bazą wypadową na wycieczki samochodowe do innych atrakcji turystycznych północno-wschodniego Peloponezu:

  1. Starożytne Asini – ruiny masywnych murów akropolu i budynków publicznych.

O władcy królestwa Asini wspominał w „Iliadzie” Homer, choć przez historię król ten został zapomniany. Również współczesny poeta i eseista Jorgios Seferis (laureat literackiej Nagrody Nobla) po wizycie w tym starożytnym miejscu był pod ogromnym wrażeniem, co zaowocowało poematem „Król Asini”.

  1. Starożytny Tiryns – majestatyczne ruiny starożytnego greckiego miasta wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Pierwotna twierdza wzniesiona została tu już w XIV–XIII wieku p.n.e. przez greckie plemię Achajów. Starożytni Grecy przypisywali jej budowę mitycznym cyklopom – olbrzymim istotom o jednym oku pośrodku czoła i nadludzkiej sile, którzy poza budową murów pracowali także u Hefajstosa w kuźni i kuli pioruny dla Zeusa. To właśnie stąd wzięła się nazwa mury cyklopowe w odniesieniu do ścian ułożonych z ogromnych, niepołączonych zaprawą kamiennych bloków. Mury twierdzy w Tirynsie miały ponad 700 m długości, 10 m wysokości i 4,5-17 m grubości. Bloki skalne użyte do budowy ważyły po 12 ton. Nic dziwnego, że podejrzewano tu udział nadludzkiej siły cyklopów. Antyczny Tiryns, ufortyfikowany wcześniej niż słynne Mykeny, również był wspomniany przez Homera w „Iliadzie”. Forteca ta strzegła pobliskie Argos i Mykeny przed atakami wrogów, a także była ich portem handlowym i militarnym (wówczas Tiryns leżał nad brzegiem morza, ale w wyniku ruchów tektonicznych ląd znalazł się wyżej, a morze się cofnęło).

Pod koniec okresu mykeńskiego (ok.1200 roku p.n.e.) twierdzę strawił pożar i już nigdy nie odzyskała swojej świetności, a jej ostateczny koniec nastąpił w 470 roku p.n.e. w wyniku najazdu Argejczyków. Mimo tak wielkich zniszczeń pozostałości dawnych fortyfikacji po dziś dzień zadziwiają swoim rozmiarami. Świadczy to o niebywałym wręcz kunszcie i wiedzy ówczesnych architektów i budowniczych. Ponadto na terenie ruin obejrzeć można pozostałości pałacu królewskiego, fragmenty bramy wejściowej oraz słynne galerie – długie korytarze zamknięte sklepieniem wspornikowym. Na terenie twierdzy znajdowały się także olbrzymie podziemne cysterny na wodę, które odkryto w czasie wykonywania prac archeologicznych pod murami.

  1. Mykeny (35 km) – ruiny starożytnego miasta na szczycie malowniczego wzgórza (278 metrów n.p.m.).

Mitycznym założycielem miasta był heros Perseusz (syn króla bogów Zeusa i ziemskiej królewny Danae). W latach 1600-1100 p.n.e. Mykeny były jednym z najprężniejszych ośrodków kultury antycznej, stąd okres ten nazywa się kulturą mykeńską. Burzliwe dzieje rodziny królewskiej tego miasta stały się tematem „Iliady”Homera. Król Agamemnon, brat króla Sparty Menealosa, po porwaniu pięknej bratowej – Heleny, został naczelnym wodzem wyprawy Greków na Troję. Niestety bohater wojenny stał się ofiarą pierwszego w historii opisanego mężobójstwa.

Ostateczny upadek miasta nastąpił około 1100 roku p.n.e. po ogromnym pożarze. Wykopaliska archeologiczne jakie prowadzone były na terenie starożytnych Myken mają intrygującą historię związaną z postacią niemieckiego przedsiębiorcy Heinricha Schliemanna, odkrywcy legendarnej Troi. O ile Troję trzeba było odkopać spod ziemi, to Mykeny praktycznie znajdowały się na powierzchni. Nikt nie przypuszczał, że opisany przez Homera skarb mykeńskich władców wciąż spoczywa przykryty zaledwie cienką warstwą ziemi. W czasie prac archeologicznych oprócz rozległych ruin miasta udało się odkryć wiele grobowców wypełnionych po brzegi złotymi klejnotami i maskami, co dowodzi, że Homer mógł w swoim dziele opisywać rzeczywiste miejsca i istniejących ludzi. Obecnie część złotego skarbu Schliemanna podziwiać można w Muzeum Archeologicznym w Atenach. Reszta artefaktów zaś znajdowała się w muzeum berlińskim, ale zaginęła bez wieści pod koniec II wojny światowej.

Do najważniejszych budowli stanowiska archeologicznego w Mykenach należą m in. ruiny Akropolu, słynna Brama Lwic (nazwana tak od rzeźby wieńczącej jej masywne nadproże), pozostałości Pałacu Królewskiego oraz grobowce szybowe, w których oprócz licznej biżuterii, koron i złota odnaleziono legendarną złotą maskę Agamemnona.

W XIX wieku przybył do Myken nasz wybitny poeta Juliusz Słowacki, który będąc pod ogromnym wrażeniem tego miejsca napisał wiersz „Grób Agamemnona”.

Mykeny w tym samym roku co Tiryns (1999) zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

  1. Starożytna Nemea – ośrodek kultu Zeusa.

Historia Nemei nierozerwalnie związana jest z postaciami mitologii greckiej. To właśnie tutaj przed wiekami mieszkał w jaskini słynny, olbrzymi lew nemejski, którego mężny Herakles (nieślubny syn Zeusa) zabił gołymi rękami. Zaliczył w ten sposób pierwszą ze swych dwunastu prac, które mały zapewnić mu nieśmiertelność. Zabita bestia trafiła na firmament niebieski pod postacią konstelacji lwa. Na cześć tego wydarzenia, począwszy od 573 r. p.n.e. co dwa lata w Nemei na miejscowym monumentalnym stadionie organizowano Igrzyska Nemejskie (jedne z czterech Igrzysk Panhelleńskich), w których uczestniczyli zawodnicy ze wszystkich ówczesnych greckich polis.

Nemea była skoncentrowana wokół otoczonej gajem doryckiej świątyni Zeusa, przy której wzniesiono kilka innych  świątyń, gimnazjon, palestrę oraz łaźnie rzymskie. Została opuszczona i zapomniana po tragicznym trzęsieniu ziemi.

  1. Starożytny Korynt i Akrokorynt – ruiny starożytnego miasta i średniowiecznej twierdzy.

Najstarsze ślady osadnictwa w tym miejscu pochodzą aż z V tysiąclecia p.n.e. Jednak to co dziś jeszcze możemy zobaczyć jest znacznie młodsze, VI-I wiek p.n.e. Stanowisko archeologiczne jest rozległe i obejmuje ruiny miasta zbudowanego u stóp wzgórza przez Juliusza Cezara w 44 roku p.n.e. (Rzymianie zrównali z ziemią grecki Korynt w 146 roku p.n.e.). Najważniejszym obiektem tutaj jest świątynia Apollina z 540 roku p.n.e. Do naszych czasów pozostało tylko siedem z trzydziestu dwóch doryckich kolumn. Poza nią niewiele przetrwało – jedynie zarysy budowli, m.in. rzymskie forum, łaźnie, świątynia Hery, studnia Pejrene, fragmenty Drogi Lechajońskiej, teatr i odeon. Ciekawość wzbudza trybuna (miejscami rekonstruowana nowym, białym marmurem), z której przemawiał Święty Paweł podczas swojego pobytu w Koryncie. Znani ze swoich skłonności do uciech Koryntianie byli kilkakrotnie napominani przez Apostoła. Największą sławę zyskał Akrokorynt – akropol Koryntu, za sprawą świątyni Afrodyty i jej urodziwych kapłanek. Uprawiały one tzw. sakralną prostytucję i stąd właśnie pochodzi określenie „córy Koryntu”. Według greckiego geografa i podróżnika Strabona (65 r. p.n.e. – 20 r. n.e.) tylko w tej jednej świątyni uprawiało seks ponad 1000 kobiet. Do dziś przetrwały jedynie jej fundamenty, ale i tak warto się wspiąć na wzgórze akropolu (575 m n.p.m.), by zobaczyć bardzo dobrze zachowane obwarowania rozległej bizantyńskiej twierdzy i wspaniałą panoramę Zatoki Korynckiej.

Astrous – to jedno z najchętniej odwiedzanych miasteczek letniskowych na Peloponezie. Przepiękne położenie na cyplu przyciąga tu wielu turystów i żeglarzy. Porcik jest niewielki, ale bardzo urokliwy.

Warto wiedzieć:

  • Na szczycie wzgórza (krótki spacer z portu) znajduje się wenecki zamek Castello della Estella zbudowany w 1256 r. jednego z władców Księstwa Achai – Guillaume de Villehardouin”. Wewnątrz murów zamku znajdują się domy braci Zafeiropulos, bohaterów greckiej wojny o niepodległość, którzy wrócili z emigracji do rodzinnego Astrous, by własnoręcznie i finansowo wesprzeć rewolucję.
  • Tylko 4 km od Astrous znajduje się XII-wieczny klasztor Loukous. Zbudowano go na miejscu wczesnochrześcijańskiego kościoła z V. wieku, który z kolei stanął na ruinach świątyni Hery. Ikony zdobiące ikonostas, datowane są na XVII wiek. W pobliżu klasztoru znajduje się malowniczy, starożytny most, całkiem dobrze zachowany.

Tiros – to dawna wioska rybacka, a dziś popularna miejscowość wypoczynkowa lubiana również przez żeglarzy. W sezonie jest tu naprawdę gwarno zarówno na plażach, w kafejkach jak i w porcie.

Warto wiedzieć:

  • Starożytna osada Tiros znajdowała się w miejscu, gdzie dziś są ruiny zamku Lygaria. Nazwa miasteczka pochodzi od sanktuarium boga Apolla Tyriti odkrytego w pobliżu. Port zbudowali Fenicjanie, którzy zdominowali handel morski na całym Morzu Śródziemnym (od XII w. p.n.e.). Od tamtych czasów ludzie tu żyjący wciąż są związani z morzem, czy to na statkach handlowych, okrętach wojennych czy kutrach rybackich.
  • Tiros jest częścią krainy historycznej Tsakonia. Jej współcześni mieszkańcy wciąż posługują się dialektem Tsakoniki, zupełnie niezrozumiałym dla innych Greków. Dialekt ten wywodzi się z języka doryckiego i uważa się, że jest kontynuacją starożytnego języka greckiego. W gimnazjum Tiros uczniowie poznają ten język w ramach lekcji.

2 km na północ od portu Tiros (spacer plażą zajmuje ok.40 minut) znajduje się bajecznie piękna plaża Tigani. Na końcu cypla porośniętego piniami i drzewami oliwnymi znajduje się duża jaskinia

Wejście do Groty Kochanków

  • 4 km od portu Tiros znajduje się XVII-wieczny klasztor Agios Nikolaos Karyas – 879 m n.p.m., pomiędzy dwoma wzniesieniami, na których w średniowieczu zbudowano zamki Oriontas i Paliochora. Obecny kościół został zbudowany na miejscu starszego kościoła, którego fragmenty ścian zostały wbudowane w nowe ściany zachowując ślady oryginalnych fresków.

Sabateki – to mała wioska leżąca w naturalnym zagięciu linii brzegowej poniżej cypla o tej samej nazwie (na mapach często można się spotkać z nazwą Sampatekei lub Sabbatiki). Jest bardzo urokliwe miejsce, przy kameralnej plaży i w otoczeniu zieleni, dalekie od miana kurortu. Na brzegu jest ledwie kilka domów, kilka kafejek i minimarket, a przy plaży na bojkach stoi kilka rybackich łodzi. Keja dla jachtów również pomieści tylko kilka jachtów. I właśnie przez te mikroskopijne rozmiary w Sabateki panuje tak bardzo swojska i przyjazna atmosfera.

Leonidhion – to warte odwiedzenia miasto, które leży 4 km od wybrzeża na równinie pomiędzy imponująco wysokimi, rdzawo-czerwonymi klifami, a pasmem zielonych gór Parnon. Jego port, zwany Plaka, jest niewielką osadą z cudną białą plażą. Kiedyś służył on tylko lokalnym rybakom, ale dziś większość z nich pracuje w rodzinnych pensjonatach i tawernach, które tu powstały. Mimo niezbyt dobrej infrastruktury w  porcie tym często cumują jachty, ponieważ jest to jeden z nielicznych portów na wschodnim brzegu Peloponezu.

Warto wiedzieć:

  • Leonidhion leży na obszarze krainy historycznej Tsakonia i jego mieszkańcy, podobnie w Sabataki czy Tirosie, również posługują się dialektem Tsakoniki. Tablice informacyjne często są pisane dwujęzycznie, w tym właśnie dialekcie i w oficjalnym języku greckim.
  • Wielkanoc w Leonidhionie obchodzona jest w unikalny i spektakularny sposób. Mieszkańcy własnoręcznie konstruują lekkie, kolorowe balony, które zaraz po „zmartwychwstaniu Chrystusa” o północy z Soboty na Niedzielę Wielkanocną są podgrzewane ogniem i puszczane w 30-40 minutowy leniwy lot nad miastem. Jest to niezwykle widowiskowe i atrakcyjne szczególnie dla dzieci wydarzenie. Zwyczaj ten, zwany Aerostata, przyciąga wielu turystów spoza Grecji, a zagraniczną sławę zdobył już w połowie ubiegłego wieku. Grecki komediopisarz Dimitrios Psathas ujął to w słowach: „Jak karnawał to w Patras, jak Wielkanoc to Leonidhion”.
  • Leonidhion i port Plaka co roku w lipcu (w 2017r. 5-90.lipca) są gospodarzami Melitzazz Festiwal, czyli Tsakońskiego Festiwalu Bakłażanów, przyciągając znanych kucharzy i publiczność z całej Europy. Ma to związek z pokaźnymi uprawami tego warzywa w okolicy Leonidhionu. Ta nietypowa wśród bakłażanów słodka odmiana, uważana za najsmaczniejszą w Grecji, uzyskała unijny certyfikat PDO (ang. Protected Designation of Origin). Festiwal zamienia ulice w otwarte bary i stoiska kucharskie, gdzie kuchmistrzowie prześcigają się w gotowaniu i grilowaniu fantastycznych potraw z bakłażanem w roli głównej. Wśród kuszących zapachów jedzenia rozbrzmiewa tradycyjna grecka muzyka i śpiewy. Towarzyszą temu też tradycyjne tańce w strojach regionalnych. Ciekawostką jest taniec związany z tutejszym archaicznym kultem Apolla.

Tradycyjne greckie tańce podczas festiwalu Melitzazz

  • Na zachód od Leonidhionu znajduje się niesamowity, wykuty w skale klasztor Agiou Nikolaou Sintzas. Nieznana jest data jego powstania, ale najstarsze odnalezione zapiski o nim sięgają XVII wieku. W sąsiedztwie klasztoru znajduje się grób z czasów rzymskich i tajemniczy grobowiec z inskrypcją Christoforos z Madagaskaru.
  • W pobliżu klasztoru Agiou Nikolaou Sintzas odkryto Jaskinię Dionizosa – wg mitu młody Dionizos (bóg wina i beztroskiej zabawy) został znaleziony na plaży przy porcie Plaka i wychowany w tej jaskini .
  • 19 km na zachód od Leonidhionu znajduje się XIV-wieczny klasztor Panagia Eloni, spektakularnie osadzony w stromym klifie. Legenda głosi, że zbudowano go w miejscu odnalezienia świętej ikony błyszczącej w promieniach słońca. W klasztorze przechowywane są drogocenne artefakty i relikwie świętych. Podobno jedna z 70 ikon została namalowana przez św. Łukasza Ewangelistę. Największe uroczystości przypadają na 23.08. i 21.11., ale najbardziej widowiskowa jest pielgrzymka ludzi z różnych stron świata w dniu 15.08., którzy idą ze świecami przy akompaniamencie muzyki przez kilka godzin, by dotrzeć do bram klasztoru o wschodzie słońca.
  • 0,65 Mili na południe od portu Plaka, przy samym brzegu bije podwodne źródło słodkiej wody, największe z trzech na odcinku od portu Astrous do Poulithra, Właściwie jest to podwodne ujście rzeki płynącej szczelinami w skałach krasowych, które dominują w tym regionie Peloponezu. Słodka woda wypływa tu w pokaźnej ilości 5000 m³/h powodując wir wyraźnie widoczny na powierzchni morza.
  • 600-700-metrowe klify w pobliżu Leonidhionu są wielką atrakcją dla miłośników wspinaczki skałkowej. Regularnie odbywają się tu zawody (www.climbing-leonidio.com), a amatorzy mogą odbyć kilkudniowy kurs.
  • Poulithra – to mały port rybacki leżący w zakolu niewielkiego cypla na południowo-wschodnim skraju Zatoki Argolidzkiej. Nie jest szczególnie popularnym mniejscem, ale doceniają go podróżncy i żeglarze szukający wytchnienia od turystycznego gwaru.

Zatoka Argolidzka, jak widać, jest nie tylko ciekawym akwenem dla żeglugi, ale również ogromną skarbnicą zabytków i atrakcji przyrodniczych. Nie sposób zobaczyć to wszystko w ciągu tygodniowego rejsu, warto więc zaplanować dłuższą wyprawę i poznać jeden z najpiękniejszych rejonów Grecji.

Autor: Aneta Raj,  żeglarka i prezes Stowarzyszenia Yacht Club Sail Away

*Informacje zaczerpnięto z przewodnika żeglarskiego „Żegluj i odkrywaj Grecję – przewodnik żeglarski po wyspach i wybrzeżu Grecji, Zeszyt 1. Zatoka Sarońska, Zatoka Argolidzka, Peloponez wschodni” wydanego w 2016r. przez Stowarzyszenie Y.C.Sail Away.

 

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin