Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Tam gdzie pływy największe (cz. 6)

Jednym z bardziej osobliwych miejsc na Świecie jak chodzi o gigantyczność pływów morskich jest zachodnia część Kanału La Manche (zwanego również Kanałem Angielskim). Tutaj skok regularnego, półdobowego pływu dochodzi do 12 m – czyli w ciągu około 6 godzin rośnie lub maleje głębokość morza o tę właśnie wartość. Zmyślność inżynierska budowniczych najrozmaitszych budowli hydrotechnicznych służących okiełznaniu żywiołu i zapewnieniu możliwości uprawiania żeglugi w tym rejonie jest warta bliższego poznania. Zarówno po stronie francuskiej jak i angielskiej porty, śluzy, systemy zapewniające postój statków bez względu na fazę pływu stanowią bardzo ciekawe obiekty obserwacji i niebagatelne ułatwienie dla żeglarzy.

Poza portami rozmieszczonymi po obu stronach Kanału atrakcją nie do pogardzenia są brytyjskie wyspy leżące nieopodal francuskiego wybrzeża Normandii – Guernsey i Jersey (oraz mniejsze: Sark i Alderney). Wyspy te choć zależne od Anglii posiadają sporą autonomię i stanowią odrębny obszar celny.

Chciałbym szczerze zachęcić do odbycia choćby 7-dniowego rejsu na tym ciekawym akwenie – w tym czasie można odwiedzić na przykład niżej opisane miejsca:

St.Malo – malowniczo położone średniej wielkości miasto, port i stocznie. Znakomite miejsce do rozpoczęcia rejsu – dostępność floty czarterowej w połączeniu z dogodną lokalizacją i dobrym dojazdem sprawiają, że warto tu właśnie rozpocząć rejs. W St.Malo znajduje się kilka marin – niektóre z nich za śluzami a inne jedynie za progiem pływowym. Z uwagi na dużą wysokość pływów (skok nawet ponad 12 m) dostępność poszczególnych basenów portowych (w tym jachtowych) jest ograniczona czasowo. Tor podejściowy do miasta prowadzi dobrze oznakowanym i oświetlonym torem pomiędzy skałami okresowo wynurzającymi się ponad poziom morza. Polecam postój w marinie Port Des Bas Sablons – nie trzeba się śluzować, basen portowy jest zabezpieczony przed ucieczką wody podczas odpływu za pomocą progu – stąd ograniczenia czasowe w wejściu do portu (dłuższe podczas syzygii, krótsze przy kwadraturze). Aby ułatwić życie żeglarzom, przy główkach mariny umieszczono dużą tablicę na której jest wyświetlana aktualna wysokość wody nad progiem – podobnie jest w środku portu, więc łatwo określić czy już można przejść przez główki, czy też należy jeszcze poczekać. Będąc w St.Malo koniecznie należy pospacerować po starym mieście i po murach otaczających je od strony morza. Warto przejść się w te same miejsca przy przypływie i przy odpływie – niezapomniane wrażenia. Nie sposób być w St.Malo i nie zjeść tradycyjnych „muli” – przyrządzanych na różne sposoby – osobiście polecam wariant: w sosie Roquefort – palce lizać. Poza częścią staromiejską oczywiście znajdziemy pełne zaplecze zaopatrzeniowe – supermarkety i hipermarkety w szerokim wyborze.

Cherbourg – duże miasto portowe, baza floty wojennej, liczne stocznie. Duża marina Port Chantereyne znajduje się w głębi portu i oferuje pełen zakres usług. Marina jest skonstruowana w oparciu o pomosty pływające i dla jachtów o dwumetrowym zanurzeniu jest dostępna bez względu na stan pływu. Z mariny jest niedaleko do centrum miasta, ale tym co szczególnie polecam jest ulokowane w porcie muzeum morskie „La Cite do la Mer”. Bardzo interesującym obiektem w tym muzeum jest wspaniale wyeksponowany, pierwszy podwodny okręt atomowy zbudowany we Francji: La Redoutable. Stanowi on jedną tylko z wielu ekspozycji; godna polecenia jest obszerna ekspozycja poświęcona Titanicowi – tu ten statek zawinął w swej pierwszej i jedynej podróży. Wybierając się w głąb miasta warto odwiedzić Muzeum Historii Naturalnej (Parc Emmanuel Liais, rue de l’Abbaye, Cherbourg-Octeville).

Plymouth – duże angielskie miasto portowe położone w głębi zatoki; baseny portowe, stocznie i baza marynarki wojennej ulokowane są na dziesiątkach kilometrów nabrzeży. Sympatyczna marina, usytuowana niedaleko centrum miasta to „Myflower Marina Plymouth”. Dostępność wejścia jest niezależna od stanu pływu, pomosty pływające umożliwiają bezpieczny postój jachtu gwarantując całodobowy dostęp. Poza spokojnym postojem  można tu znaleźć zaplecze remontowe, stację paliw i sklepy żeglarskie. W niedużej odległości od mariny znajdują się supermarkety spożywcze oraz liczne bary i puby. Wieczorne życie barowo-pubowe kwitnie w dzielnicy portowej przez cały rok – można tu odwiedzić zarówno niedrogie puby piwne jak i wyszukane salony whiskey – do wyboru.

Guernsey – jedna z Wysp Normandzkich (zwanych również Wyspami Kanałowymi), w swej historii przechodziła wielokrotnie z rąk do rąk pomiędzy władcami Francji i Anglii w czasach nowożytnych – wcześniej panowali tu Rzymianie. Dogodne położenie predestynuje te wyspy do roli bazy zaopatrzeniowej i portu handlowego. Podczas II Wojny Światowej wyspy były opanowane przez Niemców. Obecnie Guernsey podobnie jak mniejsze wyspy Alderney i Sark tworzą dependencję korony brytyjskiej i uznają zwierzchnictwo królowej Elżbiety II, jednak nie stanowią części Unii Europejskiej. Jedyny dostępny całodobowo port to St.Peter Port położony w połowie wschodniego wybrzeża wyspy. Poza dwoma oddzielonymi śluzami basenami jachtowymi, które są  przeznaczone w większości dla rezydentów, odwiedzającym pozostają zewnętrzne keje pływające. Jest to stosunkowo osobliwe rozwiązanie jak na marinę – na tych pływających pomostach jest woda i prąd, ale nie ma połączenia z lądem… Aby zejść na nabrzeże (np. żeby uiścić opłatę portową) należy przepłynąć kilkanaście metrów swoim pontonikiem. St.Peter to niewielkie miasteczko portowo-rybackie z kilkoma pubami i sklepem spożywczym kontrastujące swoim spokojem z rozrywkową wyspą Jersey.

Jersey – najpopularniejsza z Wysp Normandzkich, znana przede wszystkim jako centrum bankowo-biznesowo-finansowe, ale również jako ośrodek rozrywkowy. Głównym portem wyspy jest St.Helier – znajduje się tu kilka marin; najwygodniej jest jednak stanąć w St.Helier Marina – spokojny postój za wrotami pływowymi i blisko centrum miasta. Jedynym mankamentem tego portu jest brak możliwości wejścia i wyjścia o dowolnej porze – należy się dostosować do tabeli pływów. Blisko mariny znajdują się sklepy spożywcze (również czynne do późnych godzin nocnych), sklepy żeglarskie oraz cała masa lokali rozrywkowo-gastronomicznych. Życie nocne w St.Helier jest bardzo bogate – wiele osób przylatuje lub przypływa tu wyłącznie w poszukiwaniu rozrywki. Kolejną zaletą Jersey jest niewielka odległość od St.Malo – jedynie 35 Mm, co znacznie upraszcza weekendową żeglugę w tym rejonie.

Piotr Kowalski

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin