Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

ZAKRĘCONY WIATR

Wielu z nas planując rejs sprawdzając prognozę pogody szczególną uwagę zwraca na kierunek i siłę wiatru. I bardzo dobrze. Nie wszyscy jednak wiemy, że wiatr wiejący w danym miejscu z określonego kierunku, kilka kilometrów dalej będzie wiał z zupełnie innej strony i w dodatku z innym natężeniem. Umiejętność odczytania kierunku i siły wiatru na mapach synoptycznych jest niezmiernie istotna.

Jak wiemy wiatr jest ruchem cząsteczek powietrza z obszaru wyższego ciśnienia do obszaru niższego ciśnienia. Im większa różnica ciśnień pomiędzy poszczególnymi rejonami (tzw. gradient), tym wiatr silniejszy. Mała różnica lub jej brak – wiatr słabnie albo ustaje, żagle wiszą. Taką bezwietrzną pogodę nazywamy flautą lub sztilem.

Różnice ciśnienia są zależne od temperatury powietrza. Tam gdzie nagrzewa się ono mocniej i jako lżejsze unosi do góry, a zatem z mniejszą siła naciska na powierzchnie ziemi – ciśnienie maleje. Obszar taki nazywamy niżem barycznym i na mapie pogodowej oznaczamy go literą N (niż) lub L (low). Tam gdzie z kolei powietrze nagrzewa się wolniej, słabiej i jako zimniejsze ciąży ku ziemi, naciska na nią z większą siłą – ciśnienie jest wyższe. Taki rejon nazywamy z kolei wyżem barycznym i oznaczamy literą W (wyż) lub H (high).

O tym gdzie panuje jakie ciśnienie dowiemy się oczywiście z mapy synoptycznej, na której punkty o tym samym ciśnieniu połączone są liniami zwanymi izobarami. Odległość pomiędzy nimi informuje nas o różnicy ciśnień na danym obszarze. Izobary blisko siebie – wiatr silny, izobary oddalają się – wiatr słabnie. Stopień nagrzania powietrza zależny jest oczywiście od pory roku (zimą chłodniej, latem cieplej), dnia (cieplej w południe, chłodniej w nocy), pokrycia terenu (inaczej nagrzewa się np. łąka, a inaczej las), tempa nagrzewania (szybciej ogrzewa się ląd, a woda wolniej).

Wyże i niże mają swoje centrum, czyli miejsce, gdzie to ciśnienie jest najwyższe lub najniższe. W wyżu (zwanym też antycyklonem) najwyższe ciśnienie panuje w jego środku i maleje ono wraz z oddalaniem się od centrum. W niżu (zwanym cyklonem) najniższe ciśnienie panuje w środku układu i rośnie ono wraz z oddalaniem się od niego.

Wiatr wieje od centrum wyżu do jego krawędzi. W niżu ruch powietrza jest odwrotny – od brzegów układu do jego środka. Oczywiście ogólna zasada mówi, że wiatr wieje z wyżu do niżu, a jego prędkość zależy do różnicy ciśnienia, czyli gradientu. Znając te reguły można by przypuszczać, że wiatr wieje zawsze po liniach prostych, tak jak zilustrowano to na rysunkach poniżej.

Tymczasem w rzeczywistości jest inaczej. Na kierunek i siłę wiatru ma oczywiście wpływ ukształtowanie terenu (drzewa, zabudowania, góry itp.). Ogromnie istotne znaczenie ma przede wszystkim ruch obrotowy Ziemi. Na skutek wirowania dochodzi do „skręcenia” wiatru (to efekt tzw. siły Coriolisa). Kierunek tego skręcenia zależny jest od położenia punktu względem równika, który dzieli naszą planetę na dwie półkule. Na półkuli północnej w wyżu barycznym wiatr zakręca zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, a w niżu załamanie to ma kierunek przeciwny. Ilustrują to poniższe ryciny.

Na półkuli południowej zjawisko to ma kierunki odwrotne. Na samym równiku natomiast nie występuje. Co ciekawe, działaniu siły Coriolisa podlega także woda spływająca w umywalce. Na półkuli północnej będzie się ona kręcić w prawo, tak jak wiatr w wyżu. Na południowej – w lewo (nadal jak wiatr w wyżu).

Jakie to ma dla nas znaczenie? Ogromne! Wyobraźcie sobie np. że chcecie popłynąć z Gdyni do Klaipedy na Litwie. W komunikacie pogodowym podanym w radiu Gdańsk usłyszeliście: „wiatr wschodni, słaby, okresowo skręcający do północno wschodniego”. Zgadza się? Oczywiście. Bo Gdynia w tym momencie znajduje się w rejonie środka układu wyżowego. Latem oznacza to piękną pogodę, choć wiatr – jak widać po odległościach między izobarami – jest słaby. Po kilkudziesięciu milach żeglugi izobary się wyraźnie zagęszczają. Wiatr znacznie tężeje. W dodatku wieje z kierunku, który nam kompletnie nie odpowiada, bo już nie ze wschodu, lecz z północy. Po kilku kolejnych godzinach wypływamy z obszaru silnego wiatru wiejącego z niesprzyjającego kierunku i… flauta. Nie ma wiatru. Izobary daleko od siebie, słaby wiatr. Ale to jeszcze nie koniec naszej udręki. Po kilku kolejnych milach ponownie uderza w nas silny wiatr północny, choć tym razem wpływamy w obszar niżu. I tak z powodu nieznajomości podstawowych informacji o wietrze nasz rejs zamiast przyjemnej sielanki zamienia się w wymagającą wyprawę. Jacht posuwa się wolno a urlopu coraz mniej. Jest szansa, że powrót będzie łatwiejszy. Chyba że… obecne układy baryczne się przesuną i rozbuduje się niż na Bałtyku Centralnym. Wtedy znowu będzie wiatr w dziób.

Oprócz wyży i niży możemy też spotkać się z innymi zjawiskami. Są nimi klin wyżowy, zatoka niżowa i siodło baryczne. Tam wiatr wieje jeszcze inaczej, a w siodle prawie wcale nie wieje. Popatrzmy na rysunki. Wyraźnie na nich widać jak różne są kierunki wiatru na stosunkowo małych odległościach. Decyzja zatem, którędy popłyniemy jest dla nas kluczowa. Bo albo będziemy „orać” pod wiatr albo też zaprzęgniemy go do napędzania naszego jachtu. Kiedy natomiast dostaniemy się w obszar siodła barycznego, pozostanie nam jedynie silnik, bo jak widać po układzie izobar, wiatru tam nie ma. Oczywiście liczymy, że w końcu wypłyniemy z tego sztilu i coś powieje, abyśmy mogli postawić żagle. A co jeżeli będziemy akurat płynąć w tym samym kierunku i z tą samą prędkością, z jaką przemieszcza się owe siodło? Przez cały rejs możemy mieć kompletną flautę.

Siodło baryczne

Tak to wygląda na morzu. A na śródlądziu? Tu oczywiście obowiązują te same zasady, z tym że rośnie znaczenie ukształtowania terenu. Kluczowe stają się zjawiska takie jak odbicia wiatru od budynków, skarp, ścian lasu oraz przyspieszenie wiatru np. przy drogach dochodzących do jeziora.

Jak widać znajomość pewnych zasad poruszania się wiatru jest dla nas kluczowa. Nie tylko pomaga go wykorzystać, ale może zapobiec nieprzyjemnym sytuacjom, takim jak wywrotka jachtu czy jego niekontrolowany dryf. Może też warunkować nasze decyzje dotyczące togo dokąd w danym rejsie popłyniemy i czy lepiej nie zmienić naszych pierwotnych planów.

 

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin